Perth to miasto w południowo - zachodniej Australii, przy
ujściu rzeki Swan do Oceanu Indyjskiego i stolica stanu Australia Zachodnia
(Western Australia), liczy 1,3 mln mieszkańców.
O Perth mówi się: "najbardziej samotne wielkie miasto na
Ziemi". Spośród dużych metropolii Perth leży rzeczywiście z dala od innych
ośrodków. Mieszkańców tej metropolii oddziela od świata z jednej strony Ocean
Indyjski, a z drugiej - miliony kilometrów kwadratowych pustyni. Najbliższe
wielkie miasto, Adelaide, jest odległe od Perth o 3000 km! Do Sydney czy
Melbourne, choć to także Australia, jest z Perth dalej niż do indonezyjskiej
Dżakarty. Patrząc z lotu ptaka stolica Australii Zachodniej wygląda jak
pojedynczy punkt ludzkiej cywilizacji pomiędzy ogromnymi przestrzeniami stepów
Piątego Kontynentu a bezmiarem wód oceanu Indyjskiego. Na dodatek przez środek
samotnego miasta biegnie transkontynentalna linia kolejowa, dzieląca je na dwie części.
Mieszkańcy Perth nie boleją jednak nad takim właśnie
położeniem swego miasta. Przyzwyczaili się i dobrze im z tym, zwłaszcza że w
ostatnich latach, po geologicznych odkryciach, staje się ono coraz bogatsze i
przybywa w nim coraz więcej foremnych i niebanalnych wieżowców, uzupełniających
wielkomiejski charakter miasta. Bogactwa naturalne Zachodniej Australii dają
wciąż nowe, ekonomiczne impulsy, pozwalające mieszkańcom tego stanu dość
krytycznie oceniać przedsięwzięcia polityków z Canberry, a także rozwój innych
stanów. Te animozje sięgają korzeniami wiele lat wstecz. Niezależni, bogaci
mieszkańcy Zachodniej Australii już w 1933 roku opowiedzieli się w stanowym
referendum za wystąpieniem ze Związku Australijskiego.
U mieszkańców Perth przybysze upatrują wiele cech
śródziemnomorskich. Obywatele tutejsi nie spieszą się, dbają o wypoczynek i
odprężenie i nie szczędzą pieniędzy ani na zdobienie miasta, ani na parki i
tereny wypoczynkowe nad rzeką Swan. Herbowym znakiem Zachodniej Australii jest
czarny łabędź, z konieczności więc niejako obywatele Perth korzystają z uroków
żeglowania, a ilość łodzi żaglowych i motorowych przypadających na mieszkańców
miasta jest z pewnością największa w Australii, jeśli nie na świecie.
Najbardziej samotne miasto świata jest jednocześnie
najbardziej pogodnym. Przez cały rok słońce świeci tu 8 godzin na dobę. Dużo tu
nie tylko słonecznych dni w roku, ale i - jak podkreślają Australijczycy -
pogodnych, uśmiechniętych ludzi. Ciepły klimat, ze średnimi temperaturami w granicach 18
(zima) - 26° C (lato) i wspaniała przyroda, jaka otacza miasto, tworzą atmosferę
relaksu nawet wtedy, kiedy trzeba ostro pracować. Jest to także doskonałe
miejsce do uprawiania sportów, zwłaszcza wodnych.

Perth jest bardzo nowoczesnym miastem ze wszystkimi cechami
dużego ośrodka miejskiego, aczkolwiek jest to miasto bezpieczne i czyste. W
dynamicznym Perth "diabeł nigdy nie mówi dobranoc". Mieszkańcy Perth wiedzą
zresztą dobrze, co to znaczy. Miasto należy do najszybciej rozwijających się
metropolii na całej południowej półkuli Ziemi. Choć jego ludność stanowi
zaledwie jedną ósmą całego społeczeństwa Australii, daje aż 25% australijskiego
dochodu narodowego. Oznaki dostatku spostrzec można na każdym kroku. Autostrady,
zapętlające się w futurystycznych węzłach, kierują nieprzerwany strumień
samochodów w kierunku dżungli drapaczy chmur tworzącej City,
betonowo-kryształowe jądro Perth, otoczone tysiącami kilometrów kwadratowych
parków i rozległych, podmiejskich dzielnic domów mieszkalnych z ogrodami i
prawie zawsze basenami. Wspaniały, ciepły klimat okrągły rok, uprzyjemnia
korzystanie z wielu atrakcji, takich jak plaże, restauracje, kafejki, czy
dyskoteki, a także uprzyjemnia zwiedzanie muzeów i galerii sztuki.
Dynamizm miasta przyciąga tysiące nowych imigrantów. Widać to
po twarzach i kolorach skóry ludzi na ulicach i liczbie etnicznych restauracji,
oferujących w Perth przysmaki ze wszystkich zakątków Azji i Europy. Mówi się, że
bogactwo i zapał do pracy podarowała im sama natura. Perth powstało w 1829 roku
jako brytyjska placówka handlowa nad Perth Water, jeziorem zasilanym przez
rzekę, ale prawdziwe jego początki wiążą się z odkryciem w tej części Australii,
w Coolgardie i Kalgoorlie, w latach 90-tych XIX wieku pokładów złota oraz
diamentów. W ciągu dość krótkiego czasu ściągnęło tu tysiące pełnych energii
obieżyświatów, którzy najpierw zarabiali na szukaniu złotego kruszcu, a potem
musieli znaleźć już inne sposoby utrzymania.
Jednym ze sposobów okazała się rozbudowa położonego tuż obok
Perth portu Fremantle, dziś głównego australijskiego portu nad Oceanem
Indyjskim. Turystów przyciąga Fremantle swoją niezwykle piękną architekturą z
pierwszej połowy XIX wieku, gdzie aż 150 drewnianych domów zaliczonych zostało
do zabytków najwyższej klasy. Spacer uliczkami Fremantle pozwala przenieść się w
czasy żaglowców, twardego życia marynarzy i pierwszych lat australijskiej
kolonii. Ciekawym zderzeniem z tamtą epoką jest współczesna jachtowa marina w
centrum miasteczka. Cumują tu najwspanialsze jachty z różnych zakątków globu.
Fremantle słynie jako port jachtowy i jest obowiązkowym przystankiem na trasie
słynnych regat dookoła świata - Whitbread.
Kto kocha przyrodę - także będzie oczarowany. Wspaniałe białe
plaże łączą nie tylko Perth z pobliskim Fremantle, ale ciągną się wzdłuż całego
wybrzeża Oceanu Indyjskiego. Symbolem miasta i jego okolic są czarne łabędzie,
ale wokół Perth żyją setki innych zwierząt, nie wyłączając australijskiego
symbolu - kangurów. Na położonej 20 km od wybrzeża wyspie Rottnest bytuje
przezabawna jego odmiana - maleńki, przypominający szczura, karłowaty quokka.
Botanicy zachwycają się różnorodnością tutejszych roślin.
Drzew tu, co prawda, niewiele, ale oblicza się, że w tej części Piątego
Kontynentu spotkać można na przykład aż 8 tysięcy rozmaitych gatunków kwiatów, w
tym setki orchidei.
W dolinie rzeki Swan w okolicach Perth porastają pola
winorośli. Już w latach 30. XIX wieku włoscy i chorwaccy imigranci zaczęli tu
produkować wino. Dziś wina z zachodniej Australii znane są nie tylko na Piątym
Kontynencie. Tutejsze cabernety o bogatym bukiecie i mieszanki z rozmaitych
winogron określane są jako perły winiarstwa. Mieszkańcy Perth namówili ostatnio
właścicieli winnic, by spróbowali robić jeszcze inne wina, lżejsze do picia na
co dzień. Miejscowy żart sugeruje, że dobry nastrój w Perth zyskuje się dzięki
popijaniu tego lekkiego wina.