Logo serwisu - powrót do strony głównej

.::wyjazdy językowe::.

język angielski

Logo AS School of English - powrót do strony głównej serwisu

AS School of English, ul. Armii Krajowej 28, 05-410 Józefów, tel. / fax 022 789-37-86, email: biuro@asenglish.pl

Poprzednia stronaNastępna strona Kalendarz Kalkulator do przeliczania walut obcych na złotówki

Strona główna serwisu Wyjazdy Językowe - język angielski - kursy, nauka, wyjazdy zagraniczne (Wielka Brytania, Anglia, Kanada, USA, Irlandia, Nowa Zelandia, Australia, Malta, RPA), kolonie i obozy językowe w Polsce Dodaj do ulubionych - wyjazdy na kursy angielskiego do Anglii, Irlandii, Kanady, USA, Nowej Zelandii, Australii, RPA i Malty oraz kolonie i obozy językowe w Polsce. Bogata oferta kursów językowych (język angielski) za granicą dla dzieci, młodzieży i dorosłych Napisz do nas! Porozmawiaj z naszym konsultantem na Gadu Gadu

Oferta

Australia
  AG Mate, Sydney
  Milner College, Perth
  Shafston, Brisbane
  W domu nauczyciela
 

Australia

Wizy i cło
Praca
Emigracja edukacyjna
Przelot
Kraj
Brisbane
Cairns
Perth
Sydney
 

Zgłoszenie

Kosztorys
Procedura
Formularz zgłoszeniowy
 

O nas

Kim jesteśmy
Nasza misja
 

Kontakt z nami

Kontakt
E-mail
Chat z konsultantem
Forum
Księga gości
 

Zabierz na wyjazd

Przewodnik po Australii

 

Australia - Mount Buffalo

 

AUSTRALIA - INFORMACJE PRAKTYCZNE

[gdzie spać] - [gdzie jeść] - [zdrowie] - [czas] - [godziny pracy i święta] - [elektryczność] - [fotografowanie i filmowanie] - [bezpieczeństwo] - [języki]

Gdzie spać

Hotele

Mniej zamożnym turystom, którzy chcą nocować w hotelach, pozostają do wyboru właściwie wyłącznie stare obiekty, gdyż niemal wszystkie nowe to miejsca typu Hilton. Stosunkowo mało starych hoteli (nazywanych często pubami) prowadzi nadal dzialalność, w przeciwieństwie do obiektów na prowincji.

W prowincjonalnych miastach hotele są zawsze usytuowane w samym centrum. Wiele z nich wzniesiono w czasach boomu gospodarczego, więc należą do największych i najbardziej efektownych budowli w mieście. Zazwyczaj są to budynki piętrowe, z ogromnymi balkonami i mnóstwem misternych żelaznych ozdób.

Same pokoje bywają jednak dość nieciekawe i urządzone w stylu lat minionych. Ogrzewanie i wentylacja często działają wadliwie, jeśli w ogóle istnieją. Osoby, które mają lekki sen, nigdy nie powinny wybierać pokoju nad barem. Prowincjonalne hotele mają jednak plusy – często skupia się w nich życie towarzyskie miasta, więc turysta może się szybko dowiedzieć o jego osobliwościach. Poza tym zazwyczaj można tam dostać obfite posiłki po niewygórowanych cenach.

W hotelach takich przeważnie są pokoje 2-os. ze wspólnymi łazienkami w cenie ok. 25–35 $ (drożej za pokój z oddzielną łazienką). Rzadko funkcjonuje wydzielona recepcja, więc o nocleg należy pytać w barze.

Pensjonaty i obiekty typu B&B

Ten segment rynku rozwija się zdecydowanie najszybciej. Niemal co dnia pojawiają się nowe obiekty, wśród których są zarówno odnowione domki górnicze, zaadaptowane stodoły, stare pensjonaty, luksusowe domy na wsi, romantyczne samotnie, jak i zwyczajne pokoje przy rodzinie. Ceny są bardzo zróżnicowane, zazwyczaj jednak mieszczą się w przedziale 50–100 $ (za pokój 2-os.).

Motele, apartamenty z obsługą i mieszkania wakacyjne

Jeżeli ktoś dysponuje pojazdem i szuka nieco bardziej nowoczesnych obiektów z łazienką i innymi wygodami, powinien się zatrzymywać w motelach. Leżą one zazwyczaj z dala od śródmieścia. Ceny są zróżnicowane, a jedynki (w przeciwieństwie do hoteli) rzadko bywają o wiele tańsze od dwójek. Czasem trafi się pokój poniżej 40 $, lecz przeważnie trzeba zapłacić co najmniej 50 $. W większości moteli można liczyć na ekspres do herbaty i kawy oraz na niewielką lodówkę (czasem wyposażenie jest lepsze).

Mieszkania wakacyjne znajdują się w miejscowościach wypoczynkowych, natomiast apartamenty z obsługą – w wielkich miastach. Mieszkanie wakacyjne przypomina zespół pokoi w motelu, jest w nim jednak oddzielna kuchnia lub przynajmniej kuchenka. Poza tym w przeciwieństwie do moteli przeważnie nie można liczyć na obsługę – pościelenie łóżka czy zmywanie naczyń. W niektórych mieszkaniach wakacyjnych trzeba mieć własną pościel.

Mieszkania są zazwyczaj wynajmowane na tygodnie, można jednak zapytać, czy możliwe jest spędzenie w nich dnia czy dwóch. Stawka tygodniowa, nawet jeśli ktoś zatrzyma się tylko na parę dni, może być bardziej opłacalna niż stawka za dni. W przypadku podróżowania w kilkuosobowej grupie mieszkania takie mają jeszcze jedną zaletę – często są w nich dwie sypialnie (a nawet więcej). Lokum z dwoma sypialniami jest zazwyczaj o 50% droższe od porównywalnego mieszkania z jedną sypialnią.

W rejonach turystycznych, np. na wybrzeżu Queenslandu, mieszkania wakacyjne właściwie niczym się nie różnią od moteli.

Schroniska młodzieżowe

Australijskie Towarzystwo Schronisk Młodzieżowych (Youth Hostel Association – YHA) działa bardzo prężnie, a jego obiekty znajdują się w całym kraju. Obecnie ich liczba, wraz z obiektami stowarzyszonymi, wynosi ponad 130. YHA należy do Międzynarodowej Federacji Schronisk Młodzieżowych (International Youth Hostel Federation – IYHF, znana także jako Hostelling International – HI).

Schroniska YHA zapewniają skromne warunki noclegowe. Noc spędza się zazwyczaj w salach kilku- lub wieloosobowych, choć w wielu obiektach znajdują się już pokoje 2-os. Członkowie YHA płacą za noc przeważnie 9–18 $. Większość schronisk przyjmuje także turystów niezrzeszonych za opłatą podwyższoną o 3 $. Rezerwacji można dokonać bezpośrednio u kierownika lub poprzez Membership & Travel Centre (szczegóły w poradniku YHA).

O wykupieniu legitymacji należy pomyśleć jeszcze przed wyjazdem, w Polsce jest to bowiem prostsze i tańsze niż za granicą. Zajmują się tym wszystkie oddziały Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, które jest filią międzynarodowej sieci Hostelling International (HI). Do jej uzyskania nie jest wymagane zdjęcie; opłaty wynoszą: legitymacja junior (dzieci i młodzież szkolna, także ze szkół pomaturalnych) – 8 zł, studenci – 17 zł; legitymacja senior (nauczyciele czynni i emerytowani) – 16 zł, dorośli pracujący – 26 zł. Legitymacja wraz ze znaczkiem zachowuje ważność przez rok od daty wystawienia.

Legitymacja (Hostelling International Card) dla turystów spoza Australii kosztuje 30 $. Obywatel Australii płaci za pełne członkostwo w YHA składkę w wysokości 47 $ rocznie. Procedurę wpisania można załatwić w biurze stanowym lub w każdym schronisku młodzieżowym. Istnieje również możliwość tzw. członkostwa wstępnego, za które nie wnosi się żadnej opłaty, jednak w takim przypadku nocleg w każdym schronisku jest droższy o 3 $ za dobę. Po skorzystaniu z 10 noclegów otrzymuje się normalną legitymację członkowską. Można także wykupić Accomodation Pack YHA (pakiet noclegowy), w ramach którego można skorzystać z noclegów i otrzymać znaczne zniżki. Pakiet kosztuje 150/280 $ za odpowiednio 10/20 nocy spędzonych w którymkolwiek schronisku młodzieżowym na terenie Australii.

Turyści zatrzymujący się w schronisku młodzieżowym muszą przywieźć własną pościel. Jeśli ktoś jej nie ma, może ją wypożyczyć w większości obiektów (zazwyczaj za 3 $), lecz po kilku dobach okazuje się, że lepiej mieć własną. W biurach YHA i największych schroniskach można kupić standardową pościel YHA.

Większość schronisk jest otwarta przez całą dobę. Przeważnie są w nich kuchenki oraz świetlice, w których można spędzić czas na rozmowie z innymi turystami. Na wyposażeniu wielu obiektów znajdują się też pralki, a w większych schroniskach także użyteczne tablice ogłoszeń oraz biura podróży. W niektórych obiektach wyznacza się maksymalny czas pobytu (zazwyczaj 5–7 dni).

YHA dzieli swoje obiekty na trzy kategorie – proste, standardowe i luksusowe. Schroniska wiejskie podzielone są na grupy, którym przypisano listki drzewa gumowego (od jednego do trzech w zależności od tego, na jak „dzikim” terenie znajduje się dany obiekt).

Wykaz wszystkich schronisk YHA w Australii jest zamieszczony w wydawanej corocznie broszurze YHA Accommodation & Discounts Guide, dostępnej we wszystkich lokalnych oddziałach YHA. Do wykazu dołączone są mapki, na których zaznaczono, jak dotrzeć do każdego obiektu. W książęczce wymieniono także wszystkie zniżki (np. na bilety autobusowe, w wypożyczalniach samochodów, w firmach turystycznych, punktach usługowych i w obiektach noclegowych) do jakich uprawnieni są członkowie towarzystwa. Główne biuro znajduje się w Sydney (10 Mallett St, Camperdown, NSW 2050; tel. 02/95651699, fax 95651325).

Tanie schroniska turystyczne

W Australii działa mnóstwo tanich schronisk, których standard jest bardzo zróżnicowany. Niektóre to zapuszczone śródmiejskie hotele, których właściciele próbowali zapełnić opustoszałe pokoje. Przeważnie są dość ponure i nieładne, chyba że przeprowadzono remont. Czasem można trafić na obiekt przerobiony z motelu, w którym każdy zespół pokoi (zazwyczaj 4–6-os.) wyposażony jest w lodówkę, telewizor i łazienkę. Minusem takich obiektów jest dość często brak świetlicy i kuchenek. Zdarza się też dzielić pokój z kimś, kto ma ochotę przez całą noc oglądać telewizję.

Prócz obiektów zaadaptowanych z hoteli i moteli są i takie, które zbudowano specjalnie z przeznaczeniem na tanie schronisko turystyczne. Zazwyczaj są one lepiej wyposażone, zdarzają się jednak wśród nich prawdziwe molochy, w których turysta czuje się jak w kombinacie.

W mniej więcej połowie schronisk utrzymaniem czystości zajmują się turyści, co zazwyczaj oznacza rychłą degradację obiektu. Niektórzy właściciele reklamują swe schroniska jako „imprezowe” (party), więc amatorzy spokoju powinni ich unikać. Najlepsze obiekty to przeważnie małe, przytulne schroniska, w których właściciel pełni zarazem funkcję kierownika.

Zwiększanie liczby schronisk prowadzi do zaostrzenia konkurencji. Na osoby wysiadające z autobusu w miejscowości, w której jest kilka obiektów noclegowych, zazwyczaj czekają naganiacze. Dodatkową zachętą może być np. pierwsza noc za darmo lub bezpłatne śniadania. Największe schroniska dysponują własnymi autobusami, które podwożą klientów.

Niektóre schroniska przyjmują wyłącznie turystów zagranicznych. Zdarza się tak przeważnie w dużych miastach, jeśli właściciele danego schroniska mieli złe doświadczenia z klientami z Australii.

Ceny w schroniskach turystycznych utrzymują się przeważnie w granicach 12–18 $, a w przypadku rabatów mogą być jeszcze niższe.

Stowarzyszenia schronisk turystycznych

W Australii działają dwa stowarzyszenia schronisk turystycznych. Warto się zastanowić nad przystąpieniem do któregoś z nich.

VIP Backpacker Resorts oferuje noclegi w 134 koncesjonowanych schroniskach w Australii i wielu poza granicami kraju. Po wpłaceniu 25 $ otrzymuje się kartę członkowską ważną przez 12 miesięcy i uprawniającą do 1 $ zniżki za noclegi oraz 5–15% zniżki za inne usługi, np. bilety lotnicze i autobusowe, wycieczki itp. Zapisu można dokonać w schroniskach VIP, na dworcach Greyhound Pioneer oraz w większych biurach podróży zajmujących się obsługą turystów z plecakami. Można też skontaktować się z biurem VIP – PO Box 600, Cannon Hill, Queensland 4170).

Nomads Backpackers współpracuje w ok. 40 koncesjonerami w Australii, oferuje też obiekty w Nowej Zelandii. Członkostwo (25 $ za 12 miesięcy) uprawnia do wielu zniżek. Zapisy są przyjmowane we wszystkich schroniskach organizacji i w biurach podróży zajmujących się obsługą turystów z plecakami. Można też napisać do biura Nomads (288 North Terrace, Adelaide SA 5000).

Schroniska robotnicze

Praca sezonowa to codzienność w okresie wakacyjnym w Queensland. Nie brak więc tutaj schronisk – zwłaszcza na wybrzeżu – wyspecjalizowanych w obsłudze wędrownych robotników i obieżyświatów poszukujących chwilowego zajęcia. Większość z nich utrzymuje się na przyzwoitym poziomie, choć bywa, że są to budynki nie pierwszej młodości. Właściciele zazwyczaj pomagają w znalezieniu pracy, często wręcz sami zatrudniają chętnych.

Niestety, w niektórych z tych przybytków wykorzystuje się gości, często będących bez grosza przy duszy i rozpaczliwie potrzebujących pracy. Lepiej uważać na właścicieli oferujących noclegi czy inne usługi za darmo z możliwością odpracowania ich w późniejszym terminie. Liczni czytelnicy alarmują, że w takich miejscach często otrzymuje się minimalną stawkę, ledwie starczającą na pokrycie rachunków za pokój i utrzymanie. Co gorsza, zdaje się, że niektórzy właściciele posługują się groźbami, by zastraszyć turystów i zmusić ich do zostania w swych "gościnnych" progach.

Najlepiej radzić się więc innych podróżników i mieszkać w poleconych przez nich miejscach; nie warto też przyjmować żadnych ofert noclegu, przejazdu czy innych usług jako zapłaty za wykonaną pracę.

Wynajem lokalu

Jeżeli ktoś chce się zatrzymać w Australii na dłuższy czas i myśli o wynajęciu mieszkania czy pokoju w większym mieście, powinien najpierw przejrzeć ogłoszenia w codziennej gazecie, najlepiej w środę lub sobotę. Kolejne źródło wiadomości o mieszkaniach lub pokojach do wynajęcia to tablice informacyjne na uniwesytetach, w schroniskach oraz uczęszczanych księgarniach i kawiarniach. Więcej informacji w dziale: Zakwaterowanie.

Agroturystyka

Australia to kraj farm; na wielu z nich można znaleźć nocleg. Niektórzy gospodarze pozostawiają gości samym sobie, inni z radością przyjmują zaangażowanie w codzienne życie farmy. W czasach, kiedy ceny artykułów spożywczych spadają z dnia na dzień, owcza wełna zalega w magazynach, a wieś przeżywa kryzys, oferta turystyczna staje się dla rolników coraz ważniejszym źródłem dochodu. Informacji o gospodarstwach agroturystycznych udzielają stanowe biura informacji turystycznej.

Kemping i caravaning

Australia to dla miłośników kempingu kraj zarazem wspaniały i okropny. Jeżeli ktoś chce tanio podróżować, nocowanie w namiotach na kempingach to najlepszy sposób na zaoszczędzenie pieniędzy – dwie osoby płacą za dobę ok. 10–15 $ lub trochę więcej, jeśli korzystają z prądu. Niestety, pola kempingowe są często nastawione raczej na właścicieli przyczep i samochodów kempingowych niż na turystów z namiotami. Większość z nich (nomen omen) to caravan parks. Znaczna część pól kempingowych wysypana jest żwirem, co ułatwia życie właścicielom aut i przyczep, czyniąc jednocześnie rozbicie namiotu pracą niemalże syzyfową.

Na dziko

Właściciele namiotów wcale nie muszą zatrzymywać się na polu kempingowym, gdyż przy drogach istnieją wydzielone miejsca, w których nie tylko można zjeść posiłek i odpocząć, ale i rozbić namiot na krótki czas. W autralijskim buszu przeważnie nikogo nie dziwi widok turystów śpiących w samochodzie czy układających się do snu na ziemi.

Nocleg w namiocie w buszu, zarówno w parkach i rezerwatach, jak i w szczerym polu, to dla wielu największa atrakcja podczas pobytu w krainie Oz. Na terenie pustkowi często można się obyć bez namiotu – gwiaździsta noc spędzona przy ognisku z plecakiem pod głową pozostanie w pamięci na zawsze.

[do góry]

Gdzie jeść

Wspaniałe przysmaki to jedna z największych atrakcji Australii. Niegdyś, np. przed 25 laty, uważano iż australijskie potrawy (z wyjątkiem potężnych steków) bardzo przypominają dania angielskie, tyle że są mniej smaczne. Cuda jednak się zdarzają, a w przypadku Australii cudowną odmianę należy zawdzięczać imigrantom.

Grecy, Jugosłowianie, Włosi, Libańczycy oraz przybysze z wielu innych krajów, którzy pojawili się w Australii w latach 50. i 60., przywieźli z sobą własne przepisy. Ostatnio notuje się zwiększony napływ Wietnamczyków, tworzących coraz liczniejsze społeczności w wielu miastach.

W Australii można zjeść pyszną grecką musakę (zapijając buteleczką retsiny), wspaniałe włoskie saltimbocca i makarony oraz smaczne, sycące niemieckie pierogi. Warto też zajrzeć do francuskiego bistro, z którego bije woń czosnku, czy skosztować najróżniejszych przysmaków kuchni Bliskiego Wschodu. W okresie gorączki złota licznie ściągali tu Chińczycy, promując swe słodko-kwaśne sosy, a ostatnio największym powodzeniem cieszą się restauracje indyjskie, tajskie i malezyjskie. Najtaniej karmią w lokalach wietnamskich.

[do góry]

Zdrowie

Poziom opieki zdrowotnej w Australii jest wysoki, jednak obcokrajowcy muszą za nią słono płacić, np. doba w szpitalu kosztuje około 600 AUD, a koszt standardowej wizyty lekarskiej to ok. 40 AUD. Zaleca się zatem, przed wyjazdem do Australii, wykupić stosowne ubezpieczenie zdrowotne (dla uczniów wyjeżdżających na dłuższą naukę jest to konieczne).

Przed wyjazdem

Australia to bardzo bezpieczny kraj pod względem zagrożenia chorobami, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, jak duża jej część leży w tropikach. Choroby tropikalne (malaria, żółta febra) są tu nieznane, choroby brudnych rąk (cholera, dur brzuszny) niespotykane, nawet niektóre zakaźne choroby przenoszone przez zwierzęta (wścieklizna, pryszczyca) należą do rzadkości. Podróżowanie bez kłopotów ze zdrowiem zależy od rzetelnego przygotowania do wyjazdu, codziennej dbałości o zdrowie w czasie wędrówki i postępowania w przypadku jakichkolwiek problemów zdrowotnych. Lista możliwych zagrożeń może przyprawić o ból głowy, jednak niewielu turystów cierpi na coś poważniejszego niż pospolity rozstrój żołądka.

Turyści wyjeżdżający do Australii nie muszą się poddawać żadnym szczepieniom. Jedynie przyjeżdżający z krajów, w których występuje żółta febra, muszą przedstawić świadectwo szczepienia. Dobrze też mieć aktualne szczepienia z dzieciństwa – polio, tężec czy dyfteryt.

Przed wyjazdem należy się dokładnie przebadać. W przypadku dłuższej wyprawy należy skontrolować uzębienie. Osoby noszące okulary powinny zabrać zapasową parę oraz receptę.

Może się zdarzyć, że w miejscowych aptekach jakiś lek będzie niedostępny, więc jeśli ktoś przyjmuje określony specyfik, powinien zabrać wystarczającą jego ilość. Dobrze pamiętać o kawałku opakowania, na którym będzie podana nazwa łacińska, a nie tylko handlowa. W razie potrzeby umożliwi to znalezienie zastępczego leku. Dobrym pomysłem jest również zabrania ze sobą czytelnej recepty lub krótkiej notatki od lekarza, stanowiącej dowód na to, że posiadany specyfik jest niezbędny w leczeniu.

Woda

Woda w miastach jest zazwyczaj zdatna do picia, jednak w wielu prowincjonalnych miejscowościach używana jest woda ze studni, której spożycie może być niebezpieczne dla człowieka. W miasteczkach takich, np. w Marree w Australii Południowej, mieszkańcy piją deszczówkę. Nie należy pić wody z rzek, strumyków i jezior, gdyż może być zanieczyszczona. Jeżeli ktoś nie ma pewności co do jakości wody, powinien ją gotować co najmniej 10 minut.

Skaleczenia, ukąszenia i użądlenia

Każda rana powinna zostać przemyta środkiem dezynfekującym. Należy unikać bandaży i plastrów, które utrzymują wilgoć i opóźniają gojenie. Bardzo powoli goją się skaleczenia o ostre końce raf. Jeśli rana nie zostanie dokładnie oczyszczona, mogą w niej pozostać, wrastając w ciało, niewielkie odłamki koralowca.

Użądlenie przez pszczołę czy osę jest zwykle bolesne, ale niezbyt groźne dla zdrowia, z wyjątkiem osób uczulonych. Groźne są ukąszenia niektórych pająków, jednak wystarcza wówczas podanie surowicy. Duży ból sprawia spotkanie z żądłami skorpionów, które często kryją się w ubraniu czy butach. Duże niebezpieczeństwo stanowią muszle niektórych ślimaków. Skaleczenie może doprowadzić nawet do śmierci. Należy uważać również na niektóre gatunki ryb i innych zwierząt morskich. Niebezpieczny może być zarówno kontakt z nimi (możliwość ukąszenia czy użąlenia), jak i spożycie (niektóre są trujące).

Aby uniknąć podczas kąpieli kontaktu z parzącymi czułkami meduz, najlepiej zaufać okolicznym mieszkańcom. Porażenie przez tzw. morską osę (box jellyfish), występującą w przybrzeżnych wodach północnej Australii, może doprowadzić nawet do śmierci, ale w przypadku innych gatunków kończy się po prostu na bólu. Należy moczyć porażone miejsca w occie, zapobiegając uaktywnieniu się żądeł. Ulgę w łagodniejszych przypadkach przynosi roztwór galmanu, środki antyhistaminowe i przeciwbólowe.

Pijawki, występujące najczęściej na terenach tropikalnych i wilgotnych, przyczepiają się do ciała i wysysają krew. Turyści często znajdują je na nogach lub w butach, wystarczy jednak odrobina soli lub przypalenie papierosem, aby odpadły. Nie wolno ich wyciągać siłą, gdyż wtedy łatwo o zakażenie. Jeżeli miejsce, w którym była przyczepiona pijawka, zaczyna krwawić, należy je dokładnie przemyć i zatamować krew. Dobrym sposobem na uniknięcie pijawek jest stosowanie środków odstraszających owady.

Kleszcze roznoszą zarazki wielu groźnych chorób. Po całodziennej wędrówce należy zatem dokładnie obejrzeć całe ciało. Najpierw trzeba chwycić pęsetą główkę kleszcza, a następnie delikatnie go wyciągnąć. Nie wolno ciągnąć za odwłok, gdyż jego wnętrzności mogą zostać wyciśnięte przez otwór gębowy, zwiększając ryzyko zakażenia. Nie należy smarować przyczepionego kleszcza żadną tłustą maścią.

Aby uniknąć ukąszenia węża, należy się odpowiednio ubierać podczas wędrówki, zakładając solidne buty, skarpety i długie spodnie. Nie wolno wkładać rąk do żadnych jam, trzeba też zachować ostrożność podczas zbierania drewna na opał.

Ukąszenie węża raczej nie powoduje natychmiastowej śmierci, a prawie wszędzie można dostać surowicę. W razie wypadku trzeba ciasno owinąć ukąszoną kończynę (tak jak skręconą kostkę), a następnie unieruchomić ją za pomocą szyny. Po ułożeniu ofiary w bezpiecznym miejscy należy sprowadzić pomoc lekarską. Dobrze jest przedstawić szczegółowy opis wyglądu gada, gdyż pozwala to określić sposób leczenia, jednak lepiej nie próbować go łapać. Współczesna medycyna krytykuje stosowane do niedawna sposoby pierwszej pomocy w postaci zakładania opaski uciskowej i wysysania rany.

[do góry]

Czas

Australia dzieli się na trzy strefy czasowe – Western Standard Time (8 godz. później od GMT) obejmuje Australię Zachodnią, Central Standard Time (9,5 godz. później od GMT) – Terytorium Północne i Australię Południową, zaś Eastern Standard Time (10 godz. później od GMT) – Tasmanię, Wiktorię, Nową Południową Walię i Queensland. Gdy w Australii Zachodniej jest południe, zegary na Terytorium Północnym i w Australii Południowej wskazują 13.30, zaś w pozostałej części kraju – 14.00.

Czas letni, polegający na przesunięciu wskazówek o godzinę do przodu, obowiązuje w większości stanów przez całe lato (zaczyna się mniej więcej miesiąc wcześniej, kończy miesiąc później). Obcokrajowcy mogą być jednak nieco zdezorientowani, gdyż Australia Zachodnia, Terytorium Północne i Queensland funkcjonują wedle czasu zimowego, podczas gdy na Tasmanii czas letni zaczyna się miesiąc wcześniej, a kończy prawie miesiąc później niż w Australii Południowej, Wiktorii i Nowej Południowej Walii.

[do góry]

Godziny pracy i święta

W dni powszednie większość sklepów jest czynna do 17.00 lub 17.30, zaś w soboty do 12.00 lub 17.00. Handel w niedzielę staje się coraz powszechniejszy, jednak sprowadza się przede wszystkim do większych miast, a także – w mniejszym zakresie – do pewnych rejonów Wiktorii. W większości ośrodków w jeden lub dwa dni tygodniowo sklepy są otwarte dłużej – do 21.00 lub 21.30. Zazwyczaj jest to czwartek i ewentualnie piątek.

Banki są czynne od 9.30 do 16.00 od poniedziałku do czwartku i do 17.00 w piątek. Niektóre z dużych placówek w miastach pracują od poniedziałku do piątku w godz. 8.00–18.00. Część oddziałów jest czynna w piątek do 21.00. Może się wydawać, że sklepy i inne placówki są czynne zbyt krótko, ale oczywiście są wyjątki. Wiele obiektów działa zarówno późnym wieczorem, jak i w weekendy. Dotyczy to zwłaszcza barów mlecznych, sklepów z artykułami pierwszej potrzeby, supermarketów, delikatesów i księgarń w dużych miastach. Duże supermarkety usytuowane w wielkich centrach handlowych, często są czynne przez całą dobę.

Terminy niektórych świąt państwowych są różne w poszczególnych stanach. Poniżej zamieszczono wykaz głównych świąt państwowych i stanowych. O dokładną datę (która zmienia się każdego roku) należy pytać na miejscu (* oznacza święto lokalne):

Nowy Rok – 1 I
Święto Narodowe Australii – 26 I
Wielkanoc (od Wielkiego Piątku do Poniedziałku Wielkanocnego włącznie) – III/IV
Dzień Anzac – 25 IV
Urodziny Królowej (prócz Australii Zachodniej) – drugi pn. VI
Urodziny Królowej (Australia Zachodnia) – ostatni pn. VI
Boże Narodzenie – 25–26 XII

Australia Południowa
Dzień Adelaide Cup – trzeci pn. V*
Święto Pracy – pierwszy pn. X
Proclamation Day – ostatni wt. XII

Australijskie Terytorium Stołeczne
Dzień Canberry – III
Dzień wolny od pracy (Bank Holiday) – pierwszy pn. VIII
Dzień Pracy – pierwszy pn. X

Nowa Południowa Walia
Dzień wolny od pracy (Bank Holiday) – pierwszy pn. VIII
Święto Pracy – pierwszy pn. X

Queensland
Święto Pracy – pierwszy pn. V
RNA Show Day (Brisbane) – VIII*

Terytorium Północne
Święto Pracy – pierwszy pn. V
Show Day:
- Alice Springs – pierwszy pt. VII*
- Tennant Creek – drugi pt. VII*
- Katherine – trzeci pt. VII*
- Darwin – czwarty pt. VII*
Picnic Day – pierwszy pn. VIII

Wiktoria
Święto Pracy – drugi pn. III
Dzień Melbourne Cup (wyścigi konne) – pierwszy wt. XI

[do góry]

Elektryczność

Napięcie w sieci wynosi 220-240 V, a wtyczki mają trzy bolce, są jednak inne niż np. brytyjskie z trzema bolcami.

Osoby korzystające z golarek lub suszarek powinny pamiętać, że poza najdroższymi hotelami trudno znaleźć konwerter, do którego pasowałyby wtyczki amerykańskie (płaskie z dwoma bolcami) czy europejskie (okrągłe z dwoma bolcami). O konwerter można zapytać w sklepach z osprzętem elektrycznym.

[do góry]

Fotografowanie i filmowanie

Ceny filmów w Australii są zbliżone do cen na Zachodzie. Rolka filmu do slajdów (36 klatek) Kodacchrome 64 lub Fujichrome 100 kosztuje ok. 26 $ z wywołaniem (mniej przy zakupie większej ilości).

We wszystkich dużych miastach jest mnóstwo sklepów fotograficznych, a poziom usług w laboratoriach jest zazwyczaj wysoki. W wielu punktach na zrobienie odbitek czeka się godzinę.

Na pustkowiach trzeba wziąć poprawkę na niezwykłą intensywność oświetlenia. Najlepsze wyniki osiąga się wczesnym rankiem i późnym popołudniem. Im słońce wyżej, tym kolory wychodzą bardziej wyblakłe. Trzeba też pamiętać o intensywności światła odbitego przy fotografowaniu w rejonie Wielkiej Rafy Koralowej i w innych rejonach wybrzeża. Szczególnie latem trzeba zwrócić uwagę na temperaturę i trzymać filmy w jak najchłodniejszym miejscu, zwłaszcza po naświetleniu. Groźny dla aparatów i filmów jest też kurz na terenie pustkowi oraz wilgoć w północnych, tropikalnych zakątkach kraju.

Jak w każdym kraju, najważniejsza przy fotografowaniu obcych ludzi jest kultura – należy koniecznie poprosić o zgodę na uwiecznienie na kliszy. Trzeba pamiętać, że wielu Aborygenów nie chce, aby im robić zdjęcia, nawet z daleka.

[do góry]

Bezpieczeństwo

Turystki

Australia to – ogólnie rzecz biorąc – kraj bezpieczny dla turystek, chociaż lepiej unikać samotnych nocnych spacerów po ulicach największych miast. Niestety – wielu Australijczykom zdarza się molestowanie seksualne kobiet i nigdy nie wiadomo, kiedy spotka się takiego osobnika. Genaralna zasada jest taka, że im dalej od "cywilizacji" (czyli wielkich miast), tym prostsze stają się obyczaje przeciętnego Australijczyka w stosunku do pań i większe prawdopodobieństwo spotkania nieokrzesanego gbura niż natchnionego romantyka.

Szczególną ostrożność, i to w każdej chwili, powinny zachować panie podróżujące autostopem.

Niebezpieczne zwierzęta

W Australii występuje kilka typowych tylko dla tamtego rejonu zwierząt, które bywają niebezpieczne.

Najbardziej znanym niebezpieczeństwem australijskiego buszu, mocno działającym na wyobraźnię turystów, są węże. W Australii występuje wiele gatunków jadowitych, jednak przeważnie nie są one agresywne. Jeżeli ktoś nie drażni gada lub nie nadepnie go przez przypadek, mało prawdopodobne, aby padł ofiarą ukąszenia. Najważniejsza zasada brzmi: "jeśli zobaczysz węża, zostaw go w spokoju".

Do najgroźniejszych pajaków należą funnel-web, redback i white-tail. Postępowanie w przypadku ukąszenia funnel-web, występującego w Nowej Południowej Walii oraz w niektórych rejonach południowego Queenslandu i wschodniej Wiktorii, jest takie samo, jak przy ukąszeniu węża. Miejsce ukąszone przez redbacka należy obłożyć lodem i skorzystać z pomocy lekarskiej.

Przez 4–6 miesięcy w roku Australijczycy walczą z dwoma plagami – muchami i komarami (mozzie). W miastach muchy nie dają się zbyt mocno we znaki, co innego na terenach wiejskich. W środkowej Australii pojawiają się z pierwszym wiosennym ociepleniem (koniec sierpnia), zwłaszcza jeśli zima była deszczowa, i dokuczają aż do pierwszych mrozów. Znakomicie zdaje egzamin zwyczajna siatka ochronna, która tworzy malowniczy komplet z czapką, wyglądając przy tym jak siateczka na warzywa. W odstraszaniu much pomagają też środki chemiczne. Utrapieniem mogą być też komary, zwłaszcza w pobliżu mokradeł na terenach tropikalnych. Niektóre gatunki przenoszą gorączkę Ross River.

Na dalekiej północy poważne zagrożenie stanowią słonowodne krokodyle (salties). Zdarzały się przypadki zaatakowania człowieka przez te gady. Żyją one nie tylko w morzu, ale i w rejonie ujścia rzek, a także w samych rzekach i strumieniach, często w głębi lądu. Trzeba uważnie wypatrywać znaków ostrzegawczych, a przed kąpielą zapytać miejscowych, czy w wodzie jest bezpieczniej.

Meduza zwana osą morską (box jellyfish) lub stingerem (parzydłem), to kolejne niebezpieczne zwierzę zamieszkujące wody północnego wybrzeża. Wielokrotnie dochodziło do śmierci pływaków, którzy natknęli się na tę ogromną meduzę. Jej jadowite macki osiągają długość 3 m. Spotkanie takie może nastąpić o każdej porze roku, jednak najbardziej niebezpieczny okres trwa od października do końca kwietnia. Nie należy w tym czasie wchodzić do wody, chyba że w specjalnym kostiumie ochronnym (tzw. stinger suit), dostępnym w sklepach z artykułami pływackimi i sportowymi. Po spotkaniu z meduzą na ciele widać wyraźne pręgi, jakby od uderzenia biczem. Miejsca takie należy przemyć octem, nie wolno natomiast usuwać parzydełek. Trzeba się również liczyć z koniecznością reanimacji, gdyż chorzy czasem tracą oddech.

Pożary buszu

Pożary buszu zdarzają się w Australii każdego roku. W gorące, suche i wietrzne dni trzeba się obchodzić niezwykle ostrożnie z otwartym ogniem. Wiele pożarów spowodowali bezmyślni kierowcy, wyrzucający niedopałki przez okno samochodu. W dniu całkowitego zakazu używania ognia (informacje podawane są przez radio i umieszczane na billboardach przy drogach) nie wolno nawet używać kuchenki na kempingu. Miejscowi wcale nie będą rozbawieni widokiem kogoś, kto łamie to szczególne prawo i skwapliwie zadenuncjują winowajcę. Kary są bardzo surowe.

Jeżeli ktoś jadąc samochodem trafi na pożar buszu, powinien pozostać w aucie i znaleźć miejsce na zaparkowanie na poboczu. Najlepiej zatrzymać się na otwartej przestrzeni, z dala od drzew, i przeczekać niebezpieczeństwo. Podróżni powinni się położyć na podłodze, najlepiej pod tablicą rozdzielczą, i przykryć wełnianym kocem lub ubraniem ochronnym. Jest to bardzo ważne, gdyż promieniowanie cieplne należy do największych zagrożeń w czasie pożaru.

Osoby wybierające się na wędrówkę przez busz powinny zasięgnąć porady u miejscowych. W dniu całkowitego zakazu używania ognia lepiej odłożyć marsz do czasu zmiany pogody. Najczęściej jest tak, że upał i wiatr dosłownie uniemożliwiają wędrówkę, więc najlepszym rozwiązaniem jest wycieczka do pubu na szklaneczkę chłodnego piwa.

Jeżeli turysta przebywający w buszu zobaczy dym, nawet z bardzo dużej odległości, powinien bardzo poważnie potraktować ten sygnał i jak najszybciej znaleźć odsłonięte miejsce, najlepiej schodząc w dół. Najbardziej niebezpieczne miejsca to zalesione pasma górskie. Pożary buszu rozprzestrzeniają się niezwykle szybko, zmieniając kierunek wraz z wiatrem.

Na plaży

Należy pamiętać, że wiele plaż z wysoką falą to niebezpieczne miejsca dla pływaków, którzy nie mają doświadczenia w takich warunkach. Największe zagrożenie stanowią cofające się fale morskie (tzw. rips), jednak równie niebezpieczne są skoki do płytkiej wody, zakończone uderzeniem głową w piasek. Każdego roku zdarza się wiele takich wypadków, kończących się paraliżem. Należy zawsze sprawdzić głębokość wody, gdyż fale sprawiają wrażenie, że jest głębiej niż w rzeczywistości.

Na wielu najbardziej popularnych plażach pracują ratownicy. Strzeżone odcinki oznakowane są flagami. Osoby pływające przy plaży strzeżonej mogą liczyć na szybką pomoc w razie niebezpieczeństwa – należy w takim przypadku wyciągnąć rękę do góry. Poza odcinkiem wyznaczonym przez flagi i na plażach niestrzeżonych każdy bierze odpowiedzialność sam za siebie.

Jeżeli ktoś poczuje, że powrotna fala ściąga go w morze, powinien przede wszystkim utrzymywać się na powierzchni. Najczęściej prąd zanika kilkaset metrów od brzegu. Można wtedy przepłynąć kawałek równolegle do wybrzeża, by uwolnić się od fali, a następnie ruszyć do brzegu.

[do góry]

Języki

Językiem urzędowym w Australii jest angielski, ale ze względu na różnorodność etniczną mieszkańców w powszechnym użyciu są też inne języki. Na podstawie spisu ludności z 1996 r. ustalono, że istnieje 240 dialektów, spośród których 50 jest mową rdzennych mieszkańców kontynentu. Oznacza to, że językiem innym niż angielski posługuje się 15% rodzin.

Najczęściej używanymi językami są (w układzie popularności, poza angielskim) włoski, grecki, chiński (kantoński), arabski i wietnamski. Coraz częściej można usłyszeć chiński, widać natomiast spadek liczby mówiących po holendersku, niemiecku, włosku i grecku.

Uważa się, że w chwili przybycia osadników z Europy, w Australii istniało ok. 250 odrębnych języków i 700 dialektów. Powszechne jest zdanie, że wszystkie powstały z jednego pnia, a Aborygeni stopniowo rozprzestrzenili się po całym kontynencie i oddzielili od innych grup. Wiele podobnych słów można usłyszeć we wszystkich zakątkach kontynentu (np. jina – stopa i mala – dłoń), da się też dostrzec podobieństwa w wielu – często złożonych – strukturach gramatycznych.

Wraz z rozwojem osadnictwa europejskiego liczba języków aborygeńskich gwałtownie zmalała. Obecnie Aborygeni mówią na co dzień zaledwie 30 językami, przekazując ich znajomość swoim dzieciom. Aborygeński "kreolski" to nowy język, który rozwinął się po przybyciu Europejczyków do Australii. Mówią nim ludzie w północnej części kraju, gdzie zdobył taką popularność, że dla wielu młodych Aborygenów stał się podstawowym językiem. W zasobie słownictwa znajduje się wiele wyrazów angielskich, lecz wymowa i gramatyka są aborygeńskie. Poza tym znaczenie wyrazów jest często inne niż w angielskim, a ortografia opiera się na zasadzie fonetycznej.

[do góry]

 

AUSTRALIA - INNE INFORMACJE

Na osobnych stronach znajdziesz inne informacje o Australii:

Jeśli chcesz zarezerwować miejsce na kursie w australijskiej szkole językowej wypełnij formularz zgłoszeniowy.

Zamów ten serwis na CD

Sonda

Dodatki

Kalkulator walutowy
Kalendarz
Placement Test
Egzaminy
Karty rabatowe
Chat z konsultantem
Forum
Księga gości
Poleć ten serwis
 

Nasze serwisy

Nasza szkoła
Dla uczniów i nauczycieli
Księgarnia turysty
Księgarnia językowa
Słowniki elektroniczne
Tanie bilety lotnicze
Wycieczki, wakacje
Hostele
Angielski on-line
Karty kredytowe
 

Zabierz na wyjazd

Słownik elektroniczny

Małe słowniki elektroniczne i podręczne translatory firmy Ectaco

 

Statystyki

Licznik odwiedzin

 
 

Kontakt    Chat    Forum Dyskusyjne    Księga gości    Poleć ten serwis

Copyright ©2003-2006 AS School of English Language Travels