|
[gdzie spać] - [gdzie
jeść] - [opieka zdrowotna] - [czas]
- [godziny pracy i święta] - [informacja
turystyczna] - [bezpieczeństwo] - [języki]
Gdzie spać
Hotele Turyści nie mają trudności ze znalezieniem
przyzwoitego pokoju w każdym zakątku Kanady, prócz najbardziej odludnych
regionów kraju.
Hotele w wielkich miastach nastawione są przede wszystkim na biznesmenów, a nie
turystów. Za nocleg w najdroższych hotelach trzeba zapłacić 150–500 C$, ale za
250 C$ można spędzić noc w dość luksusowej dwójce. Trzeba pamiętać, aby pytać o
rabaty w środku tygodnia i zniżki pozasezonowe, gdyż cena pokoju może wtedy
spaść do 100 C$ za dobę. Jeżeli już ktoś chce zaszaleć, powinien się zdecydować,
czego chce – tradycyjnego hotelu, zachwycającego staroświeckim komfortem i
szykiem, czy też sterylnego luksusowego obiektu. W większości miast i w
niektórych miejscowościach wypoczynkowych można trafić na hotele obu typów.
Hotele średniej kategorii cenowej często należą do którejś z sieci (np. Holiday
Inn czy Best Western) i oferują (w podobnej cenie) zazwyczaj odrobinę więcej
komfortu niż motele. Nie powinno być kłopotu ze znalezieniem w takim hotelu
pokoju dwuosobowego za ok. 90 C$ w sezonie. Więcej będzie kosztować nocleg w
znanym kurorcie czy centrum wielkiego miasta.
Najtańsze hotele (25–45 C$) to przeważnie wspomnienie lat, kiedy założenie baru
z alkoholem wiązało się z koniecznością prowadzenia restauracji lub hotelu.
Podstawową ich zaletą jest lokalizacja – zazwyczaj w samym centrum (bo od nich
zaczynał się rozwój osady). Mają też jedną wadę – właściciele zarabiają przede
wszystkim na barze, więc hotel jest mniej lub bardziej kłopotliwym dodatkiem do
interesu. W wielu obiektach jest striptiz lub muzyka na żywo, która dudni do
białego rana. Właściciele nie przejmują się zbytnio hotelowymi gośćmi, z których
wielu to rezydenci. Pokoje są zazwyczaj zniszczone, lecz czyste, a na luksusy –
poza umywalką czy telewizorem – nie ma co liczyć. W barze przeważnie można coś
zjeść, ale lepiej wybrać się do najbliższej kawiarni czy restauracji.
Motele Motele noszą różne nazwy (inn, lodge, resort czy
motor hotel), ale mają ze sobą wiele wspólnego: są to nastawione na kierowców,
niedrogie, dość porządne obiekty przy głównych drogach, niemal zawsze na
obrzeżach miast. Za najskromniejszy pokój trzeba zapłacić ok. 45 C$, natomiast
umiarkowana cena oscyluje w granicach 60 C$. W miejscowościach wypoczynkowych i
w leśnej głuszy zdarzają się jednak dość przeciętne pokoje za więcej niż 100 C$.
W większych miastach ceny spadają w miarę oddalania się od centrum.
Wiele obiektów proponuje posezonowe zniżki (zazwyczaj od października do
kwietnia), w niektórych są pokoje 3- i 4-os., w większości za niewielką dopłatą
można wstawić dodatkowe łóżko. Liczne motele oferują Family Plan (pakiet
rodzinny), dzięki czemu dzieci śpią za darmo w pokoju z rodzicami. Jeśli ktoś
zatrzymuje się na więcej niż jedną noc, może spróbować negocjować stawki,
zwłaszcza przy pobycie tygodniowym (wiele moteli ma w ofercie ceny tygodniowe).
We wszystkich motelach (prócz najskromniejszych) można liczyć na niezły standard
– duże podwójne łóżko, łazienkę, telewizor i telefon. W bardziej luksusowych
obiektach na gości czeka np. bezpłatna kawa, sauna, jacuzzi, solarium czy basen.
Najczęściej płacąc więcej za motel nie zyskuje się wyższego standardu. W
niektórych obiektach są jednak pokoje z aneksem kuchennym, albo przynajmniej
kuchenką w cenie noclegu lub za drobną dopłatą. Przy bardziej luksusowych
motelach działają małe restauracje, w innych nie można liczyć na wiele, poza
automatem z napojami i ekspresem do kawy w pokoju.
Pensjonaty B&B W ostatnich latach powstało mnóstwo
pensjonatów typu B&B (bed and breakfast/Gîtes du Passant), zarówno w wielkich
miastach, jak i miasteczkach czy wioskach w regionach turystycznych. Poziom
usług w pensjonatach B&B jest z reguły bardzo wysoki, a ceny wynoszą przeciętnie
od ok. 50 C$ od pary za nocleg ze śniadaniem. Nie jest to żadna oszczędność w
porównaniu z tańszymi hotelami czy motelami.
Trzeba jednak pamiętać, że do zalet takich obiektów należy możliwość
przenocowania w ślicznym pokoju (domowa atmosfera...) w starym budynku stojącym
w ładnej okolicy. Coraz częściej właściciele podają lekkie śniadanie
kontynentalne zamiast ciepłego posiłku, który może być źródłem energii na cały
dzień. Trzeba też zapytać, czy jest oddzielne wejście dla gości – bardzo
potrzebne, jeśli ktoś wraca późno w wesołym nastroju lub po prostu nie ma ochoty
bratać się z gospodarzami.
Pojawiła się też tendencja do reklamowania małych hoteli (prywatnych, poza
siecią) jako "Bed and Breakfast Inn" czy coś w tym rodzaju. Obiekty takie
zapewniają zwykle dobre warunki, są jednak dość drogie i nie mają wiele
wspólnego z typowymi B&B.
Na rynku B&B zachodzą szybkie zmiany, dobrze więc zajrzeć najpierw do biura
informacji turystycznej lub Internetu. Wiele biur dysponuje opasłymi katalogami
i zdjęciami wszystkich obiektów. Schroniska młodzieżowe
W Kanadzie działa ok. 80 schronisk młodzieżowych (HI; Hostelling International)
stowarzyszonych w ramach dawnej federacji schronisk młodzieżowych (IYHF;
International Youth Hostels Federation), a także mnóstwo niezależnych małych
schronisk (Home czy Backpackers’ Hostel), które niekoniecznie muszą się
znajdować w wykazie obiektów tego typu. Ostatnie raporty świadczą o tym, że
standard schronisk niezależnych obniża się, gdyż tanie miejsca zajmują głównie
stali goście, a nie typowi turyści. W niektórych jest po prostu niebezpiecznie,
często ledwo funkcjonują i padają w krótkim czasie, a na ich miejsce pojawiają
się nowe. Najlepszym źródłem informacji o obiektach są biura informacji
turystycznej lub inni turyści.
Schroniska HI dzielą się na cztery kategorie, a kobiety i mężczyźni śpią
przeważnie w oddzielnych salach. Posiadacze legitymacji HI płacą za nocleg 10–25
C$ w zależności od standardu obiektu. Coraz częściej jednak można trafić na
pokoje rodzinne i 2-osobowe. Teoretycznie w schroniskach mogą się zatrzymywać
wyłącznie członkowie HI, jednak w praktyce można się do tej organizacji zapisać
na miejscu albo zapłacić nieco więcej za łóżko (12–28 C$). Pamiętać jednak
trzeba, że w większości schronisk, zwłaszcza w najbardziej uczęszczanych
okolicach, pierwszeństwo mają posiadacze legitymacji HI. Goście otrzymują
poduszki i koce, powinni jednak mieć własną pościel i ręczniki (można je też
wypożyczyć). Z reguły zabronione jest korzystanie ze śpiworów.
Standard schronisk uległ zdecydowanej poprawie – odnowiono budynki, przedłużono
czas otwarcia obiektów, założono przy nich jadłodajnie i częściowo
skomputeryzowano system rezerwacji miejsc. W największych i najbardziej
uczęszczanych schroniskach rezerwacji można dokonać z półrocznym wyprzedzeniem.
Dotyczy to zwłaszcza Gór Skalistych; tamtejsze schroniska w Banff i Calgary to
zarazem centralne biura rezerwacji miejsc w pozostałych schroniskach regionu.
Większość schronisk dopuszcza rezerwację za pomocą karty kredytowej. Rezerwacji
należy dokonywać zwłaszcza w lecie w schroniskach działających w wielkich
miastach oraz w obiektach położonych w Górach Skalistych (bezpł. tel.
1-800/444-6111 w całej Ameryce Północnej). W większości biur HI na całym świecie
dysponują obszernym informatorem Hostelling North America, dostępnym także w
wielu dużych schroniskach w Kanadzie.
Minischroniska to najczęściej prywatne domy lub małe hoteliki, w których w cenę
noclegu wlicza się śniadanie. Za nocleg płaci się ok. 10–20 C$ (osoby
niezrzeszone więcej). Każdy turysta musi posiadać własny śpiwór z
prześcieradłem. Pełny wykaz obiektów jest dostępny w większości dużych schronisk
młodzieżowych. Akademiki W ośrodkach
akademickich można podczas wakacji przenocować w akademikach. Skorzystać z tego
może każdy, choć zazwyczaj pierwszeństwo mają studenci. Warunki są przeważnie
dobre, choć wystrój wnętrz bywa nieciekawy. Goście mogą korzystać z
infrastruktury sportowej.
Wadą domów studenckich bywa oddalenie od śródmieścia. Najtańsze jedynki i dwójki
kosztują ok. 35 C$. Na terenie większości kampusów zakwaterowaniem gości w
czasie wakacji zajmuje się specjalne biuro. Dobrze jest zadzwonić wcześniej i
zarezerwować pokój. YMCA i YWCA YMCA
(Young Men Christian Association) oraz YWCA (Young Women Christian Association)
prowadzą schroniska w większości dużych miast. Standard obiektów jest przeważnie
bardzo dobry – dorównuje tańszym hotelom i niewątpliwie przewyższa większość
innych schronisk. Często działa przy nich ogólnie dostępna jadłodajnia, zaś na
gości czeka sprzęt sportowy, sala gimnastyczna oraz baseny. Ceny są jednak
adekwatne do standardu.
Wprawdzie nadal można znaleźć łóżko w sali wieloosobowej za 15 C$, jednak coraz
więcej jest pokoi 1- i 2-os. oraz rodzinnych (z łazienką lub bez), których cena
waha się od 30 do 100 C$ (w zależności od wygód). Jest to mimo wszystko
znakomita oferta, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie schroniska tego typu stoją
zazwyczaj w samym centrum. Coraz bardziej przypominają hotele, zatem konieczna
jest już rezerwacja kartą kredytową ze znacznym wyprzedzeniem, jeśli ktoś chce
zamieszkać latem w jedynce lub dwójce. W większości obiektów na turystów czekają
wolne pokoje i łóżka w salach wieloosobowych, jednak w niektórych
miejscowościach, np. w Banff, już od rana ustawiają się po nie tasiemcowe
kolejki. Widać już też zwiastuny koedukacji, jednak w niektórych schroniskach
YWCA panowie mogą się zatrzymać tylko wtedy, gdy towarzyszą kobiecie. Niektóre
schroniska przyjmują kobiety z dziećmi, inne tylko w wyjątkowych sytuacjach.
Agroturystyka Osoby, które wybiorą wakacje w
gospodarstwie agroturystycznym (farm vacations), mogą nieźle zjeść, wyspać się
do woli, a nawet spróbować pracy na farmie. Jest to także okazja do poznania
życia na wsi. W większości gospodarstw przyjmują turystów na doby lub na
tygodnie. Można spać w namiocie na przyległym polu namiotowym (od 5 C$ za dobę),
w pokoju ze śniadaniem (od 20 C$) i z pełnym wyżywieniem (od 35 C$).
W większości prowincji działają organizacje agroturystyczne, które prowadzą
kontrole gospodarstw i opracowują ich wykaz. Szczegóły w biurach informacji
turystycznej. Kempingi Miłośnicy
kempingu poczują się w Kanadzie jak w raju. Pola kempingowe są zlokalizowane w
wielu miastach, a znakomite kempingi państwowe – we wszystkich parkach
narodowych i wielu regionalnych.
Jeżeli ktoś ma zamiar spać na polu namiotowym (unserviced tent site) powinien
sprawdzić liczbę stanowisk na namioty. W wielu przypadkach właściciele pól
nastawiają się głównie na pojazdy kempingowe, zapewniając do większości
stanowisk dopływ wody i prądu (serviced site). Jeżeli ktoś nie podróżuje takim
samochodem, powinien z daleka omijać wszelkie pola z napisem „RV Park”.
W lipcu i sierpniu na polach kempingowych panuje tłok, zwłaszcza w górach, nad
jeziorami i rzekami. Trzeba zatem przyjeżdżać rano lub wcześniej zarezerwować
miejsce.
Najniższy standard prezentują kempingi miejskie, oferujące skromne warunki.
Opłata (jeśli jest) wynosi zazwyczaj 5 C$ od namiotu i 10 C$ od samochodu
kempingowego, jednak na wielu takich polach są wyłącznie stanowiska na namioty.
Wśród prywatnych pól kempingowych można znaleźć zarówno zbliżone standardem do
miejskich, jak i ogromne kompleksy wypoczynkowe ze sklepami, restauracjami,
pralniami, basenami, kortami tenisowymi, a nawet sauną czy jacuzzi. Również
systemy opłat są bardzo różne. Na jednych polach płaci się od samochodu, na
innych od dwóch osób, na stosunkowo niewielu od namiotu czy osoby. W przypadku
dwóch osób śpiących w jednym namiocie jedna noc może kosztować od 2,50 do 25 C$
od głowy, ale przeważnie – ok. 15 C$. Na większości pól prywatnych można dokonać
rezerwacji miejsc, jednak poza bardzo uczęszczanymi regionami nie ma takiej
potrzeby, gdyż właściciele są zobowiązani do trzymania pewnej liczby miejsc dla
turystów pojawiających się bez zapowiedzi.
Pola kempingowe w parkach narodowych i regionalnych są zarządzane – odpowiednio
– przez Parks Canada i władze prowincji. Wszystkie są czyste i czynne
(teoretycznie) od maja do września. W praktyce jednak większość jest otwarta
przez cały rok, z tym że poza sezonem nie można skorzystać z całej
infrastruktury, nie ma też nikogo, kto pobierałby opłaty. W takiej sytuacji
goście zostawiają zapłatę za noclegi w specjalnej puszce. Zazwyczaj w dużych
parkach narodowych, zwłaszcza w Górach Skalistych, działa zimą jedno pole
kempingowe z obsługą. Ceny wahają się (8,50–20 C$ od namiotu) w zależności od
położenia kempingu, standardu i pory roku (w lipcu i sierpniu stawki mogą
wzrosnąć).
Na polach w dużych parkach narodowych, zazwyczaj w pobliżu miast, są miejsca
zarówno na namioty, jak i na samochody kempingowe. Czasem wydziela się dla nich
odrębne sektory. Przeważnie jednak pola w parkach regionalnych i bardziej
ustronnych parkach narodowych są nastawione na obsługę turystów z namiotami.
Można na nich liczyć właściwie tylko na wodę, drewno na opał i latryny. Prysznic
z ciepłą wodą to rzadkość. Ogromnym atutem pól w parkach narodowych i
regionalnych jest zawsze malownicze położenie. Obozowanie
na dziko Obozowanie na dziko jest objęte pewnymi zasadami.
Przed rozpaleniem ogniska należy się upewnić, czy jest to dozwolone w danym
miejscu. Latem w wielu rejonach Kanady obowiązuje zakaz rozniecania ognia ze
względu na zagrożenie pożarowe. Jeżeli wolno rozpalać ogień, należy skorzystać z
wyznaczonego miejsca lub gotowej kuchni-rusztu i w miarę możliwości nie używać
gałęzi. W terenie najlepiej obozować tam, gdzie już wcześniej ktoś rozbijał
namiot.
Szczególną ostrożność trzeba zachować w miejscach, w których pojawiają się
niedźwiedzie. Jeżeli w pobliżu nie ma toalety, odchody należy zakopywać co
najmniej 10 cm pod powierzchnią ziemi, 30 m od najbliższego źródła wody i od
obozowiska. Władze parków proszą turystów, by wynosili wszystkie swoje śmieci; w
innych miejscach należy spalić, co się da, a resztę zabrać.
Nie wolno pić wody prosto z rzek i strumieni, nawet jeśli wygląda na
krystalicznie czystą. Jeżeli ktoś musi skorzystać z takiej wody, powinien ją
gotować przez co najmniej 10 minut albo oczyścić za pomocą specjalnego środka z
jodyną (np. Potable Aqua) lub filtra przeciw lamblii. Środki te można dostać w
sklepach ze sprzętem sportowym i turystycznym. [do
góry]
Gdzie jeść
Restauracje Turysta przybywający do Kanady jest
zachwycony ogromną ilością restauracji, barów, kawiarni i fast foodów. Na
pierwszy rzut oka trudno jednak znaleźć jakieś różnice między kuchnią oferowaną
w wielkich miastach a potrawami podawanymi w jakiejkolwiek amerykańskiej
metropolii. W pasażach handlowych, przy głównych ulicach i autostradach roi się
od lokali należących do wielkich ogólnoamerykańskich sieci, oferujących wciąż
nowe promocje i obniżki cen.
Nietrudno jednak za tą fasadą odnaleźć znacznie ciekawsze propozycje. W
ostatnich latach poziom kuchni kanadyjskiej znacznie wzrósł. W wielkich miastach
działa mnóstwo restauracji specjalizujących się w potrawach różnych krajów, czy
w jakimś typie dań. Na wybrzeżach jadłospisy wzbogacają powszechnie dostępne
świeże ryby i owoce morza. Nawet w głębi kraju czekają znakomite rodzinne
kawiarnie i restauracje, od których aż roi się w regionach turystycznych.
Wrogowie palenia ucieszą się na wiadomość, że w niemal każdym lokalu są
wydzielone miejsca dla niepalących, a w wielu palenie jest całkowicie zakazane.
Większość restauracji etnicznych, poza wyjątkami w rodzaju ukraińskich lokali w
środkowej Manitobie, działa w wielkich miastach. Do najmodniejszych należą dość
drogie lokale japońskie. Niewiele kosztują dania kuchni włoskiej, jeśli ktoś
wytrzyma, jedząc wyłącznie pizzę i proste dania na bazie makaronu. Od czasu do
czasu trafia się na restaurację indyjską, przeważnie dość tanią. Smaczne i
sycące są oczywiście dania kuchni środkowoeuropejskiej, dość popularne w
środkowej części kraju. Niemal wszędzie działają niedrogie restauracje chińskie.
Nietrudno, oczywiście, o lokale z kuchnią francuską, w których jest jednak (poza
Québekiem) niemal zawsze drogo.
Od 11.30 do 14.30 w wielu restauracjach w dużych miastach można zamawiać
zestawy, których cena jest dość opłacalna. W lokalach chińskich i wietnamskich
podają porcje ryżu i makaronu lub dim sum po 7–10 C$. W wielu japońskich
restauracjach zje się sushi, wydając mniej niż 15 C$. Niemal wszędzie można
dostać pizzę – zarówno w restauracjach dużych sieci, np. Pizza Hut, jak i
małych, rodzinnych lokalach i ulicznych budkach. Urzędnicy najczęściej jadają w
kawiarniach-restauracjach ze zdrową żywnością i daniami wegetariańskimi. Wiele z
nich oferuje zresztą tradycyjne dania mięsne i kanapki; za doskonały zestaw w
porze lanczu płaci się ok. 9 C$.
Różne przekąski można kupić w delikatesach sprzedających np. gotowe kanapki czy
nadziewane rogale. W pasażach handlowych trafiają się stoiska z szybkimi daniami
różnych kuchni świata. Jest to na pewno nieco zdrowsze rozwiązanie niż oferta
wszechobecnych fast foodów, które wciskają się na każdą ulicę. Do regionalnych
przekąsek należy ryba z frytkami, popularna zwłaszcza w Nowej Fundlandii.
Bary Bary w
Kanadzie, podobnie jak w USA, to przeważnie ciemne lokale z długą ladą.
Wszystkie wyglądają podobnie na pierwszy rzut oka, jednak bardzo różnią się
charakterem. Są zatem głośne, zdominowane przez mężczyzn knajpy w dzielnicach
robotniczych i w miasteczkach przemysłowych na północy kraju, a z drugiej strony
– eleganckie, modne lokale w metropoliach, oferujące dobrą kuchnię, rozrywkę i
najróżniejsze drinki. W gruncie rzeczy czasem trudno odróżnić restaurację od
baru, gdyż obecnie – w przeciwieństwie np. do lat 60. – goście przychodzą
zarówno po to, by coś zjeść, jak i się napić.
W myśl prawa alkohol można pić od 18. roku życia w Albercie, Manitobie, Québeku,
na Terytoriach Północno-Zachodnich, w Saskatchewan oraz Jukonie i od 19. roku
życia w pozostałych prowincjach. Rzadko jednak zdarza się, żeby sprzedawcy
żądali od klienta dowodu tożsamości. Wyjątek stanowią państwowe sklepy z
alkoholem (w niedziele zamknięte), które praktycznie mają monopol na sprzedaż
detaliczną. Tylko w Québecu można dostać piwo i wino w sklepach spożywczych.
[do góry]
Opieka zdrowotna
Poziom opieki zdrowotnej w Kanadzie jest bardzo wysoki,
jednak obcokrajowcy muszą za nią płacić od ok. 50 do 2000 C$ dziennie. Nie
przysługują im żadne świadczenia bezpłatne, co gorsza – w niektórych
prowincjach lekarze i szpitale nakładają dodatkowe opłaty na obcokrajowców.
Jeżeli komuś przytrafi się wypadek, służby medyczne szybko dotrą na miejsce;
rachunek przyjdzie później. Osoby przyjeżdżające do Kanady nie muszą się
poddawać żadnym szczepieniom. Opłaty za standardową wizytę u
lekarza wynoszą od 30 do 60 CAD. Wizyta u stomatologa: założenie plomby,
usunięcie zęba, kosztuje od 60 do 170 CAD; leczenie kanałowe i inne - od 500 CAD
wzwyż. Doba w szpitalu, bez żadnych badań i zabiegów, kosztuje co najmniej 200
CAD, średni koszt doby w szpitalu, obejmujący opiekę medyczną, wynosi około
1500-2000 CAD (bez kosztów operacji i innych). Przewiezienie chorego karetką
pogotowia i zabieg na pogotowiu może kosztować ok. 500 CAD.
Ponieważ koszty leczenia i opieki zdrowotnej są w Kanadzie bardzo duże, zalecamy
wykupienie przed wyjazdem do Kanady stosownego ubezpieczenia od kosztów leczenia
i następstw nieszczęśliwych wypadków.
Wodę z kranu można niemal wszędzie pić bez obawy, natomiast na niektórych
polach namiotowych lepiej używać jej tylko do mycia (wątpliwości rozwieją
pracownicy). Wodę z rzeki czy jeziora należy zawsze gotować co najmniej 10
minut, by uniknąć zakażenia lamblią. Z tego samego powodu trzeba uważać
podczas kąpieli w ciepłych źródłach. Objawami zakażenia są skurcze jelit,
wzdęcia, uczucie zmęczenia, utrata wagi i wymioty. Pojawiają się one do 7 dni
po kontakcie z pasożytem.
Czarna mucha (blackfly) i komary utrudniają życie turystom pieszym i
kempingowiczom. Najbardziej dokuczają nad wodą i w niemal całej północnej
Kanadzie. Kolejny problem to gzy końskie. Muchy są najbardziej uciążliwe od
kwietnia do czerwca, a komary od lipca do października. Pomagają maści i płyny
w sprayu odstraszające owady. Najlepsze to te, które zawierają DEET, m.in.
maść Deep-Woods Off (95% DEET). Wyruszając na wędrówkę pieszą, warto
założyć osłonę z gazy na głowę i szyję, ubrać się na biało i nie używać
perfumowanych kosmetyków. W przypadku ukąszenia najlepszym antidotum jest lek
antyhistaminowy.
Rozległa wysypka i objawy przypominające grypę mogą być wynikiem ukąszenia
kleszcza przenoszącego boreliozę. Chorobę tę łatwo wyleczyć, nie należy jej
jednak bagatelizować, bo powikłania bywają poważne. Nawet te kleszcze, które
nie przenoszą choroby, są nieprzyjemnym doświadczeniem, gdyż zagłębiają się w
skórę, często urządzając sobie wcześniej cichutki spacerek po ciele.
W dzikim terenie należy uważać na trujący bluszcz (Rhus toxicodendron),
który jest najbardziej rozpowszechniony w południowym Ontario i Québec. Tam
też można kupić maść łagodzącą skutki kontaktu z tą rośliną. W 10 dni po
„oparzeniu” przez roślinę na skórze pojawiają się swędzące i pękające pęcherze
oraz guzowate owrzodzenia. W razie dotknięcia należy dokładnie umyć całe
ciało, wyprać ubranie, posmarować się płynem galmanowym i nie drapać porażonej
skóry. W poważniejszych przypadkach należy udać się do szpitala.
W niektórych rejonach na zachodzie kraju trzeba uważać na węże. Jeżeli ktoś
zostanie ukąszony i nie ma przy sobie surowicy, powinien dobrze się przyjrzeć
wężowi, by lekarz mógł określić gatunek i dobrać właściwy środek. [do
góry]
Czas
W Kanadzie jest 6 stref czasowych, ale Nową Fundlandię dzieli od Kolumbii
Brytyjskiej tylko 4,5 godziny
W Nowej Fundlandii obowiązuje nowofundlandzki czas standardowy (Greenwich minus
3 godz. 30 min), w prowincjach nadatlantyckich i na Labradorze – atlantycki czas
standardowy (Greenwich minus 4 godz.), w Québecu i przeważającej części Ontario
– wschodni czas standardowy (Greenwich minus 5 godz.), w Manitobie,
północno-zachodnim zakątku Ontario i we wschodnim Saskatchewan – centralny czas
standardowy (Greenwich minus 6 godz.), w zachodnim Saskatchewan, Albercie, na
Terytoriach Północno-Zachodnich i północno-wschodnim skrawku Kolumbii
Brytyjskiej – górski czas standardowy (Greenwich minus 7 godz.), zaś w Jukonie i
znacznej części Kolumbii Brytyjskiej – czas standardowy Pacyfiku (Greenwich
minus 8 godz.). W Nunavut strefy się zmieniają – od czasu górskiego po
atlantycki. Czas letni (przesunięcie wskazówek o godzinę do przodu) obowiązuje
we wszystkich regionach – prócz Saskatchewan i północno-wschodniej części
Kolumbii Brytyjskiej – od pierwszej niedzieli kwietnia do ostatniej soboty
października.
Rozkłady jazdy autobusów i pociągów, a także odlotów i przylotów są podawane
wedle czasu miejscowego. Warto o tym pamiętać, wybierając się w podróż
obejmującą kilka stref czasowych. Na większości rozkładów stosuje się system
24-godzinny; niekiedy – zwłaszcza na rozkładach Greyhounda – pojawia się system
12-godzinny (godziny po południu są wtedy zaznaczone tłustym drukiem).
Czas letni wprowadza się we wszystkich regionach prócz Saskatchewan i
północno-wschodniego zakątka Kolumbii Brytyjskiej. Wskazówki przesuwa się o
godzinę do przodu w pierwszą niedzielę kwietnia, a o godzinę do tyłu w ostatnią
niedzielę października.
Godziny pracy i święta Sklepy i supermarkety są przeważnie otwarte od poniedziałku
do soboty w godz. 9.00–17.30. W wielu dużych miastach można jednak robić
zakupy w supermarketach i centrach handlowych od 7.30 do ok. 21.00. Na
przeważającym obszarze kraju obowiązuje zakaz działalności sklepów, barów i
restauracji w niedzielę, jednak w wielu prowincjach – zwłaszcza w rejonach
turystycznych – wprowadzono w tym dniu skrócone godziny pracy (9.00–17.00). Od
Kolumbii Brytyjskiej po Québec obowiązują zatem w niedzielę skrócone godziny
pracy, natomiast na wschód od Québecu sklepy są w tym dniu zamknięte. Wiele
sklepów detalicznych jest otwartych w czwartki i piątki do późnego wieczora. W
wielkich miastach są dyżurne apteki oraz całodobowe sklepy z podstawowymi
artykułami, np. Mac’s czy 7-11.
Godziny otwarcia punktów informacji turystycznej, muzeów i zabytków czy innych
atrakcji turystycznych są uzależnione od pory roku. Zimą większość placówek,
zwłaszcza na prowincji, jest otwarta krócej. Często też zdarza się, że obiekt
jest zamknięty od końca września do połowy maja. Drogie restauracje w dużych
miastach są przeważnie otwarte od ok. 12.00 do 23.00, a w weekendy dłużej.
Wiele punktów gastronomicznych pracuje jednak tylko do ok. 20.00, podobnie jak
restauracje w małych miastach.
Banki, szkoły i urzędy są zamknięte w dniach świąt państwowych, a w
poszczególnych prowincjach także z okazji świąt regionalnych (często
ruchomych), przypadających w różne dni w roku. Działa jednak wiele sklepów i
restauracji, można też zwiedzać muzea i zabytki. W przypadku pól kempingowych,
mniejszych ośrodków informacji turystycznej, pensjonatów typu B&B czy hoteli w
miejscowościach wypoczynkowych Dzień Zwycięstwa (Victoria Day) i Święto Pracy
(Labour Day) lub Dziękczynienia (Thanksgiving) wyznaczają otwarcie i
zamknięcie sezonu (a wraz z nim i obiektu). Studenci szkół wyższych mają
wakacje przeważnie od maja do początku września (i jedno- lub dwutygodniowe
ferie w marcu), natomiast dzieci szkolne – od końca czerwca do Święta Pracy.
Święta państwowe: Nowy Rok, Wielki Piątek, Wielkanoc,
Poniedziałek Wielkanocny, Dzień Zwycięstwa (trzeci pn. maja), Święto Kanady (1
VII), Święto Pracy (pierwszy pn. września), Święto Dziękczynienia (drugi pn.
października), Dzień Pamięci Narodowej (11 XI), Boże Narodzenie
Święta regionalne:
Alberta: Święto Rodzin z Alberty (trzeci pn. lutego), Dzień Tradycji (pierwszy
pn. sierpnia)
Jukon: Dzień Odkrywców (trzeci pn. sierpnia)
Kolumbia: Brytyjska Święto Kolumbii Brytyjskiej (pierwszy pn. sierpnia)
Nowa Fundlandia i Labrador: Dzień św. Patryka (17 III), Dzień św. Jerzego
(trzeci pn. kwietnia), Święto Odkrywców (trzeci pn. lipca), Święto Pamięci
(pierwszy pn. lipca), Dzień Oranżystów (Orangeman’s day; trzeci pn. lipca)
Nowa Szkocja, Manitoba, Terytoria Północno-Zachodnie, Ontario i Saskatchewan:
Święto Obywateli (pierwszy pn. sierpnia)
Nowy Brunszwik: Święto Nowego Brunszwiku (pierwszy pn. sierpnia)
Nunavut: Święto Nunavut (1 IV)
Québec: Trzech Króli (6 I), Popielec, Wniebowstąpienie (40 dni po Wielkanocy),
dzień św. Jana Chrzciciela (24 VI), Wszystkich Świętych (1 XI), Niepokalane
Poczęcie Matki Bożej (8 XII) [do
góry]
Informacja
turystyczna Niewiele państw na świecie
może się równać z Kanadą pod względem ilości wydawanych informatorów i
materiałów promujących kraj. Najbardziej użyteczne przy planowaniu wyjazdu są
biura informacji turystycznej poszczególnych prowincji (ich adresy zamieszczono
w ramce). Wystarczy zwrócić się do nich odpowiednio wcześnie, by zyskać wszelkie
niezbędne wiadomości. Większość kanadyjskich prowincji założyła bezpłatne numery
telefonów informacyjnych dla turystów, na które można dzwonić z każdego lądowego
zakątka Ameryki Północnej.
W Kanadzie działa wiele sezonowych regionalnych punktów informacji turystycznej.
Można je znaleźć przy głównych autostradach, zwłaszcza wzdłuż granic z innymi
prowincjami i z USA. Sezonowe punkty są zazwyczaj czynne codziennie 9.00–21.00 w
lipcu i sierpniu, a 9.00–17.00 lub 18.00 w maju, czerwcu, wrześniu i
październiku (w dni powszednie). Oferują kolorowe foldery, a także – co
ważniejsze – szczegółowe dane na temat parków narodowych i regionalnych. Same
parki prowadzą biura zajmujące się sprzedażą pozwoleń na wędkowanie i wstęp na
tereny chronione. Nieco gorzej jest na lotniskach, choć zazwyczaj działa na nich
punkt informacji turystycznej o danym mieście lub bezpłatny telefon, dzięki
czemu można bez trudu znaleźć zakwaterowanie.
Wszystkie duże miasta prowadzą własne biura informacji turystycznej. Zazwyczaj,
prócz głównego oddziału, w sezonie pojawiają się dodatkowe punkty, budki i
filie. W mniejszych miastach prawie zawsze działa sezonowe biuro informacji
turystycznej czy punkt informacyjny, często prowadzony przez miejską izbę
handlową. Personel zazwyczaj sprzedaje też mapy okolic. Latem punkty takie są
czynne przeważnie codziennie w godz. 9.00–18.00, zimą najlepiej kierować pytania
do urzędników ratusza lub izby handlowej (pn.–pt. 9.00–17.00). W wielu miastach
wychodzą bezpłatne gazety lub informatory z lokalnymi wiadomościami i
zapowiedziami najróżniejszych imprez.
Regionalne biura informacji turystycznej
Alberta
Travel Alberta, Visitor Sales and Service, 3rd Floor, 101–102nd St Edmonton,
AB T5J 4G8, tel. 1-800/661-8888.
Jukon
NWT Arctic Tourism, PO Box 610, Yellowknife, NWT X1A 2N5
Kolumbia Brytyjska
Tourism British Columbia, Box 9830, Parliament Buildings, Victoria, BC V8W
9W5, tel. 1-800/663-6000.
Manitoba
Travel Manitoba, 7th Floor, 155 Carlton St, Winnipeg, MB R3C 3H8, tel.
1-800/665-0040.
Nowa Fundlandia i Labrador
Newfoundland and Labrador Department of Tourism, Culture and Recreation, PO
Box 8730, St John’s, NF A1B 4K2, tel. 1-800/563-6353.
Nowa Szkocja
Nova Scotia Department of
Tourism and Culture, PO Box 450, Halifax, NS B3J 2R5, tel. 1-800/565-0000.
Nowy Brunszwik
New Brunswick
Department of Tourism, PO Box 12345, Campbellton, NB E3N 3T6, tel.
1-800/561-0123, Dept. 057.
Nunavut
Nunavut Tourism, PO
Box 1450, Iqaluit, NU X0A 0H0, tel. 1-800/491-7910.
Ontario
Ontario Travel,
Eaton Centre, Level 1, 220 Yonge St, PO Box 104, Toronto, ON M5B 2H1,
tel.1-800/668-2746.
Québec
Tourisme Québec,
1010 St Catherine St W, Montréal, PQ H3B 1G2, tel.1-877/266-5687.
Saskatchewan
Tourism Saskatchewan,
1922 Park St, Regina, SK S4P 3V7, tel.1-877/237-2273.
Wyspa Księcia Edwarda
Tourism PEI, West Royalty
Industrial Park, Charlottetown, PEI, tel.1800/463-4734. [do
góry]
Bezpieczeństwo
Właściwie turysta rzadko ma do czynienia z Royal Canadian Mounted Police (RCMP –
Kanadyjska Królewska Policja Konna), której regionalne i miejskie oddziały
patrolują kraj. W przeciwieństwie do USA przestępczość pospolita jest tu niska i
nawet w Toronto, Vancouver i Montréalu można się czuć bezpiecznie. Wystarczy
tylko trzymać się centrów miast i zachować niezbędną ostrożność w nocy.
Kradzieże są także bardzo rzadkie, choć, oczywiście, należy wystrzegać się
drobnych złodziejaszków.
Kanadyjscy stróże prawa niezwykle ostro traktują osoby posiadające narkotyki,
zwłaszcza obcokrajowców. Kary (nawet po znalezieniu minimalnych ilości) są
bardzo surowe. Kary te obejmują również również za posiadanie literatury i
urządzeń do produkcji narkotyków. Poza tym niedozwolone jest posiadanie w
kabinie pasażerskiej samochodu napoczętych pojemników z napojami alkoholowymi.
Nie wolno spożywać alkoholu w miejscach publicznych innych niż bary lub na
otwartym powietrzu, z wyjątkiem posesji prywatnych. Zagrożenie
dla życia i zdrowia turystów, którzy udają się na wycieczki w plener (zwłaszcza
w Kolumbii Brytyjskiej, Jukonie i innych obszarach niewielkiego zaludnienia),
może stanowić przyroda. Często nawet tereny tuż za miastem (góry i lasy) bywają
niebezpieczne ze względu na brak dróg, słabo zagospodarowane szlaki turystyczne
i łatwość zabłądzenia. Na wybrzeżu Pacyfiku niebezpieczne są niespodziewane
wysokie fale (zdarzają się nieszczęśliwe wypadki, gdy fale zmywają turystów ze
skał do oceanu). Żyjące tu dzikie zwierzęta (niedźwiedzie, pumy, wilki, kojoty,
skunksy itp. ), które zazwyczaj uciekają przed człowiekiem, W sytuacji
zagrożenia mogą zaatakować. Wszystkie te zwierzęta często żyją blisko siedzib
ludzkich.
Jeżeli ktoś padnie ofiarą napadu lub kradzieży, powinien zadzwonić na policję –
tel. 911. Osoby, które zamierzają złożyć wniosek o odszkodowanie z tytułu
ubezpieczenia lub o refundację czeków podróżnych, powinny się upewnić, że dana
sprawa znajdzie się w aktach policji i zapisać numer notatki policyjnej.
Ogólnokrajowy numer ratowniczy (policja, straż pożarna lub pogotowie) to 911. W
niektórych miejscach na odległej prowincji trzeba jednak wykręcić 0 i czekać na
zgłoszenie centrali.
[do góry]
Języki
W Kanadzie obowiązują dwa oficjalne języki urzędowe –
angielski i francuski – a prócz tego wiele narzeczy, którymi posługuje się
ludność rdzenna. Większość mieszkańców tego kraju dobrze mówi po angielsku.
Wokół napięć powstających między dwoma głównymi grupami językowymi koncentruje
się znaczna część wydarzeń kanadyjskiej sceny politycznej.
Języki rdzennej ludności są w większym lub mniejszym stopniu ignorowane, choć
w bardziej odległych zakątkach kraju, szczególnie na obszarze Terytoriów
Północno-Zachodnich i Nunavut (gdzie obowiązuje język innuktitut) są one w
powszechnym użyciu. Eskimosi jako jedyni spośród rdzennych społeczności mają
własny kanał TV emitowany w rodzimym języku. Innym szczepem przykładającym
porównywalną wagę do spraw językowych są Indianie Montagnais – tłumaczenia w
języku Montagnais-Naskapi pojawiają się w oficjalnych publikacjach na terenie
północnego Québecu i Labradoru.
W prowincji Québec turysta może napotkać trudności przy próbie porozumiewania
się w języku angielskim, bowiem językiem urzędowym tej prowincji jest
francuski. Napisy przy drogach i tablice informacyjne często są wyłącznie po
francusku. Oficjalny język Québecu różni się od europejskiego wzorca obowiązującego we
Francji mniej więcej w ten sam sposób, w jaki amerykański angielski odbiega od
brytyjskiego angielskiego. O ile słownictwo, gramatyka i składnia języka
francuskiego z Québecu nie tworzy jakieś odrębnego języka, mogą pojawić się
kłopoty ze zrozumieniem języka mówionego. Starając się wyjaśnić zawiłości
procesu tworzenia tej mutacji, warto zauważyć, że pozostały w niej elementy
charakterystyczne dla języka francuskiego z XVII w., które dawno zanikły w
języku macierzystym. Dodając do tego naleciałości z języka angielskiego,
powstał dialekt, który, szczerze mówiąc, potrafi zdumieć rodowitego Francuza,
nie mówiąc o obcokrajowcach.
Jeśli chodzi o wymowę, to zdecydowanie lepiej stosować się jednak do
klasycznych zasad języka francuskiego. Spółgłoski na końcu wyrazów często
bywają bezdźwięczne, ale występują także w pełnym brzmieniu, ch zawsze
jest wymawiane jak sh, ç jak s, h jest
bezdźwięczne, th słyszalne jest jako t, a ll brzmi jak w
słowie yes, r natomiast jest warczące.
[do góry] |